Kalendarz wydarzeń
Pełny kalendarz >
Kontynent Warszawa. Warszawa Wielu Kultur
Dodał: |
Aktualizacja: |

Migranci i rozwój

 

Kiedy poruszamy temat migracji, skupiamy się na dwóch rzeczach. Co społeczeństwo przyjmujące, jako gospodarz może zrobić na rzecz integracji przybyszów. Po drugie, co sami imigranci powinni robić, by ich przyjęcie odbyło się bezkonfliktowo.
Dziś chcę nawiązać do oczekiwań zupełnie z innej strony. Od strony rodzin samych imigrantów. Czego oczekuje rodzina, która najczęściej finansuje wyjazd, o czym myślą ci, którzy zostali w tak zwanych państwach trzecich.
Co migranci robią, by pomóc w rozwoju miejsc urodzenia. Temat migracji i rozwoju w ogóle nie jest podjęty w Polsce.


Czy jest legalna czy nie (nieregularna) imigracja przyczynia się do postępu, rozwoju krajów trzecich. Ci ludzie są aktorami rozwoju. Solidarnego rozwoju. Inicjują projekty na rzecz rozwoju własnych wiosek czy regionów. Najczęściej są to projekty skierowane do tych miejsc, zapomnianych przez władzę centralną, gdzie nie ma punktu medycznego czy szkoły.

Migracja jest potencjalnie motorem wzrostu i rozwoju dla wszystkich zaangażowanych stron -krajów przyjmujących, krajów pochodzenia i samych imigrantów. Dla społeczeństwa przyjmującego korzyści są oczywiste: darmowe odmłodzenie siły roboczej, rentowność takich sektorów jak rolnictwo i usługi, ważny wkład do systemu opieki społecznej, odpowiedź na oczekiwania branży nowszej technologii. Dla krajów pochodzenia migrantów, ich przekazy są pozytywnym wkładem kapitałowym na miejscu (zarówno przekazy pieniężne jak i inwestycje) przez transfer technologii i kompetencji.

 

Nowe spojrzenie na pomoc rozwojową


Z szerszego punktu widzenia, projekty imigrantów w swoich krajach pochodzenia interpelują i władzę tych państw i pomocowe organizacje międzynarodowe i rządy krajów UE, które od lat „pomagają” humanitarnie czy rozwojowo. Dla krajów Afryki jest to nowy kierunek, alternatywa dla utartej, niekoniecznie skutecznej oficjalnej pomocy rozwojowej publicznej z zewnątrz. Czytam często, że od ponad pół wieku, pompowano w Afrykę miliardy dolarów. Logicznie pada pytanie: kiedy to się skończy? Niełatwo odpowiedzieć na takie pytanie. Zadający może udawać głupa – i nie uwzględnić wszystkich aspektów tej pomocy. Nie zadaje sobie pytania, jaki procent tych miliardów trafia do rolnika, hodowcy czy zwykłego mieszkańca jakiejkolwiek wioski w krajach przyjmujących pomoc. Ilu jest pośredników - firm kraju udzielającego pomocy – zaangażowanych w realizację tych projektów. Słowem, podczas realizacji tych zadań, ile pieniędzy wraca - różnymi drogami - (zakupy sprzętu, zatrudnienia biur badawczych czy projektowania, materiałów różnego rodzaju), ile rzeczy potrzebujący kraj musi zakupić lub zaopatrzyć się wyłącznie u firm kraju fundatora pomocy.

Z Francji, Belgii, Włoch, Hiszpanii, Polski czy USA, imigrant z Senegalu pomaga rodzinie w wielu sprawach: środki do życia codziennego, zdrowie, szkoła, pogrzeby, chrzest... Najważniejszą rzeczą dla ich rodzin, to właśnie jest ten przekaz pieniężny. Jego szybkość i prostota. Money Gram czy popularna w Polsce firma Western Union, która ma w Senegalu 6 tys. punktów usługi! Oto hasło tej ostatniej: „Dołącz, do grona Klientów, którzy od ponad 150 lat powierzają nam swoje pieniądze, abyśmy przekazywali je ich najbliższym”. Wypłata pieniędzy jest możliwa w ponad 200 krajach i terytoriach na świecie. Dla imigrantów, mimo wysokiej prowizji, ta forma jest nie do ruszenia. Dzięki temu rocznie, do różnych krajów afrykańskich dociera gotówka wielokrotnie przewyższająca tak zwaną pomoc rozwojową bogatej północy. Te dobre praktyki imigranckie powinny inspirować światowych decydentów do zmian zardzewiałych i czasem amoralnych podejść do współpracy z biedniejszymi krajami.

 

Między imigrantami a ich wioskami


Ta objętość finansowa może być zastrzykiem dla wiejskich kas oszczędności i kredytów. Dzięki przekazom do rodzin lub na sprzęt, ale także w celu zapewnienia środków na pożyczki dla lokalnych kredytobiorców. Migranci ograniczali się dawniej do tych relacji rodzinnych i do finansowania infrastruktur wiejskich (byli fundatorami lub sponsorami budowy przychodni, meczetów, szkół…). Promowali mniej produktywny model rozwoju, co zapewniało im prestiż w oczach mieszkańców wioski. Dziś wszystko wygląda inaczej. Pojawienie się formalnych organizacji na rzecz rozwoju jak stowarzyszenia, nowe formy finansowania zmieniają relacje migrantów ze swoimi wioskami. Wiejskie organizacje są bardziej zaangażowane. Migranci stają się kredytodawcami. Niestety więcej jest projektów w miastach, głównie w nieruchomościach i transporcie, które są dochodowymi sektorami.

Prawie 30% przekazów otrzymanych za pośrednictwem usług transferu pieniędzy pochodzi od rodzeństwa, 20% od ojca lub matki, ich rodziców i 14% od męża lub żony. Poza krąg rodziny, transfer pieniędzy jest również praktykowany w miejscu pracy z wysyłaniem pieniędzy przez kolegów lub nawet klientów.

Oprócz przekazów pieniężnych wewnątrz Senegalu znaczące transfery z Francji, Włoch, Hiszpanii i StanówZjednoczonych są zauważalne. W samej Afryce, kraje takie jak Gabon, Mali i Maroko są również istotnym źródłem przekazów pieniężnych. Po prostu Senegalczycy są prawdziwymi nomadami. Tak naprawdę, kto nimi nie jest? A, gdzie na świecie nie ma naszej Polonii?

Przekazy mają rzeczywiście potencjał do pozytywnych zmian w krajach pochodzenia migrantów. Ich znaczenie jest ogromne, kiedy porównamy je z oficjalną pomocą rozwojową. Waloryzacja doświadczeń migrantów wracających do kraju pochodzenia to zupełnie inna rozmowa ważna w kontekście programów czy projektów rozwojowych krajów trzecich. Myślę, że rola migrantów w rozwoju ich kraju pochodzenia, dzięki doświadczeniom z pobytu w krajach „pierwszych” czy „drugich”, dzięki kompetencjom, przekazom finansowym będzie rosła. Chodzi tu o skuteczność przede wszystkim. Wiadoma rzecz, człowiek inaczej podchodzi do „ pomocy” skierowanej do własnej rodziny czy znajomych.

Skomentuj

Aktualności
Archiwum

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.